Trump: skończyła się cierpliwość do Putina

Aktualności Jedynki

Trump: skończyła się cierpliwość do Putina

Prezydent USA, Donald Trump, stwierdził 12 września 2025, w wywiadzie dla Fox News w Nowym Jorku, że jego cierpliwość do rosyjskiego prezydenta Władimira Putina się skończyła. Podkreślił, że ta cierpliwość „wyczerpuje się i wyczerpuje się szybko”.

O co chodzi?

Trump odnosił się do trwającej wojny Rosji z Ukrainą. Kiedy prowadzący program zasugerowali, że to Putin jest winny przedłużającego się konfliktu, Trump nie prostował — ale też starał się pokazać, że jest to bardziej skomplikowane. Mówił coś w stylu: nie będę bronił nikogo, ale jest olbrzymia nienawiść między Zełenskim i Putinem. Twierdził, że „do tanga trzeba dwojga”, czyli że obaj — zarówno Ukraina, jak i Rosja — mają swoje zasługi w tym, że wojna się ciągnie.

Co jeszcze powiedział?

  • Trump zapowiada, że USA bardzo mocno uderzą sankcjami — na rosyjskie banki, ropę i cła. Stwierdził jednocześnie, że już sporo zrobił w tej materii.
  • Nie precyzował jednak, jakie nowe kroki planuje podjąć — czy będą to całkowicie nowe sankcje, czy rozszerzenie istniejących.
  • I ważna kwestia: Trump zaznaczył, że konflikt Ukrainy to jest bardziej problem Europy niż USA.

Dlaczego to ważne?

Bo jeśli naprawdę skończyła mu się cierpliwość, może oznaczać, że Stany Zjednoczone zamierzają przyjąć bardziej twardą politykę wobec Rosji. Może to być eskalacja sankcji, większe zaangażowanie dyplomatyczne albo militarne wsparcie dla Ukrainy — albo przynajmniej groźba takiego wsparcia.

Dodatkowo, jeśli USA zaczynają publicznie mówić „dość”, to podnosi to presję zarówno na Rosję, jak i na państwa europejskie, które są bezpośrednio dotknięte konfliktem. Może to skłonić do większej solidarności albo bardziej zdecydowanych działań.

Co nie jest jasne

  • Dokładnie jakie sankcje są planowane — bo Trump mówi o bankach, ropie i cłach, ale nie wiadomo, co konkretnie, ani kiedy.
  • Na ile USA faktycznie chcą się mocniej zaangażować (finansowo, militarnie, dyplomatycznie).
  • Czy Trump liczy, że Putin się zlituje, czy raczej przygotowuje grunt pod eskalację.

Opublikuj komentarz