„Sprawa Skóry”: Robert Janczewski składa pozew o 22,5 miliona złotych od Skarbu Państwa
Adwokat Roberta Janczewskiego ogłosił, że w imieniu swojego klienta przygotowywany jest pozew przeciwko Skarbowi Państwa o zadośćuczynienie w kwocie 22,5 miliona złotych. Chodzi o lata spędzone w areszcie, proces sądowy zakończony uniewinnieniem oraz – jak twierdzi obrona – liczne krzywdy, zarówno proceduralne, jak i osobiste. Sprawa, przez media nazywana „Sprawą Skóry”, od lat budzi kontrowersje i jest uważana za jedną z największych zagadek polskiej kryminalistyki.
Tło i przebieg „Sprawy Skóry”
Sprawa dotyczy zabójstwa Katarzyny Z., której fragmenty ciała zostały odnalezione w Wiśle pod koniec lat 90-tych XX wieku w rejonie Krakowa.
Robert Janczewski przez wiele lat był oskarżany o dokonanie tego czynu, włącznie z zarzutami o zbezczeszczenie zwłok ofiary oraz wyrzucenie ich szczątków do rzeki.
W 2022 roku Sąd Okręgowy w Krakowie skazał go na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Rok później, w październiku 2023 roku, Sąd Apelacyjny w Krakowie go uniewinnił – wyrok stał się prawomocny.
Co zarzuca obrona? Skala cierpienia i zarzut błędów proceduralnych
Według adwokata Łukasza Chojniaka, który reprezentuje Janczewskiego:
- Robert przebywał ponad siedem lat w tymczasowym areszcie.
- W tym czasie był traktowany jako więzień niebezpieczny – co oznaczało izolację, przetrzymywanie w odosobnionych celach, z monitorowaną kontrolą codzienną.
- Do zarzutów należy także brak jawności procesu w pierwszej instancji, co miało przyczynić się do stygmatyzacji Janczewskiego i utrudnić mu powrót do normalnego życia po uniewinnieniu.
- Ponadto adwokat wskazuje na działania, które określa jako “odzierające z godności zabiegi medyczne”: podawanie różnych substancji do narządów intymnych, uniemożliwianie wykonywania podstawowych czynności higienicznych, wielokrotne przewożenie w trakcie procesu, budzenie w środku nocy do czynności procesowych i badań.
Obrońca wskazuje, że wszystkie te czynniki składają się na kompleksowe naruszenie praw człowieka — prawa do godności, prawa do sprawiedliwego procesu oraz do ochrony przed nadmiernym ograniczeniem wolności.
Żądanie – 22,5 miliona złotych
Kwota, jakiej domaga się Janczewski, to 22,5 miliona złotych. Adwokat podkreśla, że pozew już jest gotowy i zostanie w najbliższych dniach złożony.
Jest to jedna z najwyższych tego typu kwot — wynik żądań za wiele lat aresztu, za cierpienia fizyczne i psychiczne oraz za straty moralne i społeczne wynikające z uniewinnienia po latach oskarżeń.
Waga sprawy i jej znaczenie
„Sprawa Skóry” to przykład, jak długotrwały proces oskarżenia, a potem uniewinnienia, może mieć poważne konsekwencje dla osoby oskarżonej – nawet jeśli ostatecznie zostaje oczyszczona z zarzutów.
Znaczenie tej sprawy jest wielorakie:
- Ochrona praw człowieka – przypadek pokazuje, że prawo do bycia uznanym winnym dopiero po prawomocnym wyroku ma także wymiar moralny i psychologiczny.
- System wymiaru sprawiedliwości – wyzwania dotyczące tymczasowych aresztów, jawności procesu oraz ochrony osób oskarżonych.
- Finansowe zobowiązania państwa – gdy sąd uniewinnia po latach, rola odszkodowań i zadośćuczynień staje się kluczowa.
Co dalej?
Pozew przeciwko Skarbowi Państwa zostanie formalnie złożony w sądzie w najbliższym czasie. Obrońca zapowiada, że będzie domagał się prawa i sprawiedliwości dla swojego klienta nie tylko w wymiarze prawnym, ale także społecznym.
Kluczowe będą: ustalenie odpowiedzialności – kto popełnił błędy w śledztwie i procesie – oraz udowodnienie szerokiego zakresu szkód poniesionych przez Janczewskiego, także tych niematerialnych.
Podsumowanie
Sprawa Roberta Janczewskiego – oskarżonego, skazanego, a później uniewinnionego – staje się precedensem w Polsce w kwestii odpowiedzialności państwa za działania organów wymiaru sprawiedliwości. Żądanie 22,5 miliona złotych to kwota, która odzwierciedla nie tylko materialne konsekwencje wieloletniego aresztu, ale też głębokie szkody moralne, osobiste i społeczne. Jak zakończy się ten proces — zarówno prawnie, jak i w świadomości społecznej — będzie miało znaczenie nie tylko dla samego Janczewskiego, ale także dla systemu, który musi chronić obywatela nawet wtedy, gdy się myli.



Opublikuj komentarz